Dziennik Polski - wydanie niedzielne

strona do druku





6 kwietnia 2003
5. NIEDZIELA PRZYGOTOWANIA PASCHALNEGO

"Ojcze, uwielbij Imię Twoje"

   Przykazanie miłości Boga i bliźniego nie spadło ze Synaju jako nadzwyczajne Objawienie Boże. Było tylko potwierdzeniem tego, co tkwi w naszej naturze, w naszym człowieczeństwie.
   Przykazanie miłowania każdego człowieka - nawet miłowania swoich nieprzyjaciół, co głosi Jezus - nie jest czymś nadprzyrodzonym, nadzwyczajnym, nowością ani jakąś innością, obcym ciałem, ale wydobyciem na wierzch, wskazaniem, że miłość należy do natury człowieczej. Że jest czymś najbardziej naturalnym w postępowaniu człowieka. Potwierdza fakt, że - jako stworzeni przez Boga - jesteśmy słowem Bożym. Słowem Boga, który jest Miłością. Inaczej mówiąc, do naszej natury należy miłość.
   Stąd więc pracowitość, serdeczność, bezinteresowność, wyrozumiałość, tolerancja, przebaczanie, darowanie czyni człowieka szczęśliwym, rozwija go, cieszy, jest czymś naturalnym w naszym ludzkim życiu - tak indywidualnym jak narodowym, jak międzynarodowym.
   Dlatego też każdy człowiek, który żyje zgodnie z prawem miłości, jest wyrazem Boga, jest Jego słowem. Niezależnie od tego czy jest ochrzczony, czy nieochrzczony. Nawet gdy się nie powołuje na Boga, na Ewangelię, na Chrystusa - jest chrześcijaninem.
   A wszystko, co jest niezgodne z miłością - co jest nienawiścią, zazdrością, pogardą, pazernością - czyni człowieka nieszczęśliwym, a równocześnie jest zaprzeczeniem Boga. Choćby było to głoszone lub czynione przez człowieka, który oficjalnie opowiada się za przynależnością do Kościoła, choćby był ochrzczony, choćby uczęszczał na niedzielne Msze święte.

KS. MIECZYSŁAW MALIŃSKI