Tygodnik Powszechny

strona do druku




15 czerwca 2003
11. NIEDZIELA ZWYKŁA
UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEJ TRÓJCY

"Ujrzeli Go"

    Jezus znalazł się w niebie w momencie śmierci.
    Ale potem pojawiał się, objawiał się, ukazywał się apostołom. Żeby uwierzyli do końca w Ewangelię - w to, co głosił. Żeby nie myśleli, że Bóg Go odrzucił, jeżeli dopuścił do ukrzyżowania Go.
    Święty Paweł mówi: "Ukazywał się apostołom, a na koniec ukazał się i mnie".
    A potem ukazywał się i ukazuje się rozmaitym ludziom. Chociażby świętemu Antoniemu - jako Dzieciątko. Świętej Marii Małgorzacie Alacoque - objawił tajemnicę swojego Serca. Świętej Faustynie Kowalskiej - jako Jezus Miłosierny.
    A może tobie kiedyś też się ukaże? We śnie, na jawie. Ty powiesz: "Ja nie jestem święty". A może tobie się też ukaże na to, żebyś był święty?
    On się ukazuje czasem jak za mgłą, jak przez ścianę, jak przez szybę mleczną. Czasem Go czujemy - choć nie widzimy - na wyciągnięcie ręki. Czasem czujemy tylko, że jest przy nas.
    Niech nam się ukazuje. Niech wskazuje drogę. Niech mówi - to, co w Ewangelii już raz powiedział. Niech mówi i zwraca uwagę na to, co dla nas jest ważne.

KS. M.M.