Dziennik Polski - wydanie niedzielne

strona do druku




23 listopada 2003
XXXIV NIEDZIELA ZWYKŁA
UROCZYSTOŚĆ CHRYSTUSA  KRÓLA

"Na to przyszedłem"

     Jezus wie, że zbliża się śmierć, że już od niej nie ma odwrotu. Wszystko jest dokładnie ułożone, precyzyjnie wyliczone. Już nie ma możliwości, aby zapobiec temu, co jest postanowione przez Sanhedryn.
     I na takiej płaszczyźnie rozgrywa się pomiędzy Jezusem a Piłatem dialog, na koniec którego Jezus oświadcza: Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha głosu mojego.
     Jezus wie, że to jest ostatnia rozmowa Jego życia. Że za chwilę rozpocznie się wszystko, co będzie najstraszniejszym wydarzeniem dla Niego, dla wszystkich Jego apostołów, uczniów i dla rzesz, które poszły za Nim. Za chwilę nastąpi ukartowane biczowanie, cierniem koronowanie i tak skatowany pójdzie z krzyżem na Golgotę. Jezus zdaje sobie sprawę, że w tej sytuacji nie odpowiada się banałem. I formułuje swoje ostatnie słowo - swój testament, który jest syntezą Jego działalności.
     Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie.
     Za jaką prawdę zginie? Za nauczanie, że Bóg jest Miłością i kocha każdego człowieka, niezależnie od tego czy bogaty, czy biedny, czy zdrowy, czy chory, czy Żyd, czy poganin. - Za głoszenie tej prawdy zostanie zabity.
     Jezus nie tylko tego nauczał, ale to zaświadczał życiem swoim. Bo zaprzyjaźniał się z grzesznikami i celnikami - jednego z nich uczynił swoim apostołem; uzdrawiał chorych - tak Żydów jak pogan; karmił zgłodniałe rzesze. I teraz, gdy nadszedł czas sądu, daje świadectwo tej prawdzie. Nie wypiera się tego, co głosił i potwierdza swoją śmiercią. To jest Jego objawienie, Jego radość, które przekazuje światu.

* * *

     Jest jeszcze jedno ważne zdanie, które Jezus tu dołącza: Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.
     Każdy człowiek odczytuje intuicyjnie, że Bóg go kocha, tak jak innych ludzi i cały świat. Ten, kto nie zniszczył tego głosu swoim złym życiem, skoro usłyszy i zrozumie nauczanie Jezusa, przyjmuje je z radością
     Bo nawracanie się na chrześcijaństwo to jest powrót do tej prawdy o Bogu, który stworzył świat z miłości, którą każdy człowiek nosi w sobie. I tylko tyle. I aż tyle.

KS. MIECZYSŁAW MALIŃSKI