Dziennik Polski - wydanie niedzielne

strona do druku




4 stycznia 2004
2. NIEDZIELA PO BOŻYM NARODZENIU

"Na początku"

     Przy ulicy Łobzowskiej na murze ktoś napisał: "Fajnie jest!".
     Powie inny ktoś: "Co jest fajnie? Wystarczy popatrzyć na naszych parlamentarzystów. Co jest fajnie? Wystarczy popatrzyć na to, co nasz rząd wyrabia. Co jest fajnie? A te afery, złodziejstwa, przekręty!"
     "Fajnie jest"! Bo jesteśmy wolni! Wreszcie wolni!
     "A to wszystko, co się dzieje? Jak oceniać?
     To są wypadki przy pracy. Ale takeśmy wybrali! Takeśmy chcieli. No to mamy! Ale to jest w rodzinie! My sami to robimy! Własnymi polskimi rękami. Nam teraz wolno działać, jak nam rozum, intuicja, jak nam nasza kultura polityczna wskazuje. A że nam się zdarzają wpadki, to dlatego, że my dopiero uczymy się demokracji! A za naukę się płaci. No to płacimy - ciężko i gorzko, łzami nieraz.
     Ale "fajnie jest"! Że jesteśmy wolni - że mamy państwo polskie. Na takie czasy czekali nasi przodkowie. I nie wszyscy się doczekali. A myśmy się doczekali.
     I trzeba się pokłonić Bogu i Jezusowi, który również na to nam się narodził, aby uczyć nas wolności. Do tego narodzenia potrzeba było Adwentu, wieczerzy wigilijnej, Pasterki, Świąt Bożego Narodzenia.

* * *

     To jest nowa rzeczywistość - wolność nasza. Jeszcześmy się jej nie nauczyli, do niej nie przywykli, jeszcześmy nieprzyzwyczajeni. Bo za długo był nakaz z góry! I na ten nakaz czekaliśmy jak na bicz! Który nam grzmotnie po grzbiecie. Jeszczesmy się nie naumieli tej wolności, w nią nie wrośli, jeszcze ona nie jest dla nas chlebem powszednim. Jeszcze się wciąż oglądamy, że nam ktoś wrzaśnie: Musisz! Bo jak nie, to...!
     Nikt już nie wrzaśnie.
     Teraz ty sam! Bo wolni jesteśmy.
     Tylko trzeba się uczyć wolności. A to znaczy również odpowiedzialności za siebie. Żebyśmy brali odpowiedzialność za to, co robimy, co mówimy, jak żyjemy. Żebyśmy byli wolni i mądrzy. Mądrzy i wolni.

* * *

     "Fajnie jest", bo jest masa ludzi uczciwych. Bo są rzesze ludzi prawych. Pracujących, twórczych, solidnych pod każdym względem. "Fajnie jest", bo jest masa ludzi, którzy już żyją w wolności, świadomi tego, co mówią, co poczynają, czym żyją. To jest prawdziwa Polska.

* * *

     "Fajnie jest", bo coraz bardziej czujemy się wielką rodziną polską. Jak bracia. Jak siostry. Jak Polacy!
     A za wszystkie grzechy, przekręty, kłamstwa, obrzydliwości, złodziejstwa, szachrajstwa - za wszystko, co się wydarzyło w ciągu tych lat Polski niepodległej, zwłaszcza w roku, który minął - za braci naszych - złodziei, za braci naszych - oszustów, za braci naszych - defraudantów - trzeba Boga i wszystkich Polaków przeprosić.

KS. MIECZYSŁAW MALIŃSKI