Dziennik Polski - wydanie niedzielne

strona do druku




26 czerwca 2005
XIII NIEDZIELA ZWYKŁA

"Znaleźć życie"

     Przychodzimy na Mszę świętą, bo narosły w nas urazy, uprzedzenia, kompleksy, zahamowania. Bo jesteśmy z dnia na dzień coraz bardziej obtłuczeni, poobijani, pokaleczeni, przerażeni tym, czego doświadczamy na własnej skórze, oburzeni tym, co widzimy na własne oczy, zgorszeni tym, co słyszymy od ludzi, a co znajduje potwierdzenie w gazetach, radiu, w telewizji.
     Bo jesteśmy zasmuceni, zmartwieni, zdesperowani, pełni obaw, lęków, strachów, zagrożeń. Bo jesteśmy przestraszeni pogróżkami od ludzi nam znajomych i nieznajomych skierowanymi do nas osobiście lub do społeczeństwa, do którego należymy.
     Bo jesteśmy coraz dotkliwiej samotni. Tym bardziej, im bardziej w nas i wokół nas aberacji, nienormalności, nienaturalności, nieludzkości, absurdu.
     Dlatego Msza święta jest coraz bardziej nam potrzebna. Bo chcemy być ludźmi. Normalnymi ludźmi. Którzy szanują drugiego człowieka - tak jak chcą być szanowani przez swoje otoczenie.
     Przychodzimy do Jezusa, żeby nas odtruł, odczadził, odczyścił, odblokował, wyzwolił. Żeby nas napełnił przebaczeniem, darowaniem, tolerancją, unormalnił. Chcemy się Go nasłuchać, napatrzeć - z Nim utożsamiać. Niech mówi do nas - w naukach, przypowieściach, metaforach. A my odczytujmy je jako skierowane do nas osobiście. Żeby pod ich wpływem topniały w nas lody, rozluźniały się pięści, skurcz wściekłości przemieniał się w uśmiech, paroksyzm strachu zastępowała ufność.
     Niech każda Msza święta będzie dla nas sięgnięciem do źródła żywej wody, głębokim oddechem świeżego powietrza, uspokojeniem naszych nerwów, naszego rozedrgania, niepokoju, strachu. Abyśmy wychodzili z kościoła jak odnowieni, odrodzeni, uczłowieczeni.

KS. MIECZYSŁAW MALIŃSKI

PS. Wydawnictwo TUM we Wrocławiu wznowiło książkę
      pt. "Wezwano mnie z dalekiego kraju".  Jest to
      książka, która została przetłumaczona na wszystkie
      podstawowe języki świata.