Dziennik Polski - wydanie niedzielne

strona do druku




24 lipca 2005 
XVII NIEDZIELA ZWYKŁA

"Ukryty skarb"

Co to znaczy nawrócić się?

Nawrócenie to powrót do pierwotnej świętości, miłości, czystości, do swojego nieba jako istot stworzonych przez Boga, czyli będących Jego odbiciem. To nie znaczy, że jako dzieci byliśmy czyści, święci. Jesteśmy obarczeni wadami naszych przodków i cnotami naszych przodków. Dlatego trudno jest mówić o dawnej naszej świętości czy o dawnej naszej czystości. Ale mamy przeczucie, mamy wizję świętości.
Oczywiście możemy z czasem zatracić, wykoślawić, zniekształcić tę wizję, bo nasze wady - niepilnowane - w miarę upływu czasu rozwijają się; nietępione przez nas - rozbudowują się, przytępiają naszą wrażliwość, zniekształcają obraz świętości. A świętość to po prostu miłość. Szlachetność, twórczość, prawda, pokój, przebaczenie, życzliwość, wytrwałość, odwaga, wolność - zawiera je miłość, która jest istotą naszej świętości.

W jaki sposób możemy sprawdzić, czy nasze nawrócenie nie jest hołdowaniem na przykład egoizmowi?

Na wszelkiego rodzaju zafałszowania może poradzić Bóg, który przychodzi do nas w słowach Pisma Świętego, w liturgii albo poprzez ludzi mądrych, prawych, uczciwych. Ci ludzie nas budzą, dają wskazówki do zastanowienia się nad swoją postawą. Również świat przyrody może ożywić naszą tęsknotę za pierwotną świętością, prawością, miłością.

Dlaczego nawrócenie wywołuje w człowieku opór wewnętrzny?

Mamy bardzo silny instynkt samozachowawczy. Chcemy sobie zagwarantować życie interesujące, wygodne, bezpieczne - chcemy żyć jak najlepiej i jak najdłużej. Ale nasze życie duchowe nawołuje nas do miłości. Miłość jest bezinteresowna i nasza twórczość powinna być bezinteresowna. Ale to jest często w kolizji z instynktem samozachowawczym, który chce na wszystkim zarabiać. Człowiek, jeżeli już coś daje, to chce mieć coś za coś.

KS. MIECZYSŁAW MALIŃSKI

Artykuł jest fragmentem książki ks. M.Malińskiego pt. "Moim zdaniem" (Wydawnictwo eSPe, Kraków 2005).