Dziennik Polski - wydanie niedzielne

strona do druku




28 sierpnia 2005
XXII NIEDZIELA ZWYKŁA

"Niech mnie naśladuje"

     Co przeżywa ksiądz, który odprawia po raz kolejny Mszę świętą?

     Dla mnie każda Msza święta jest inna. Spotykam się codziennie we Mszy świętej z Jezusem w nowej dla Niego sytuacji. Dla przykładu: rodzi się w stajni, pości na pustyni kuszony przez szatana, zaczyna działalność nauczycielską w Kanie Galilejskiej, rozmnaża chleb, nie dopuszcza do ukamienowania jawnogrzesznicy, i tak dalej, i tak dalej.
     To nie są dla mnie tylko fakty, które miały miejsce kiedyś, przed dwoma tysiącami lat. To są fakty, które uobecniają się w chwili, kiedy odprawiam Mszę świętą.
Są to nie tylko wydarzenia historyczne, ale i zbawcze. One niosą określone treści egzystencjalne, wartości moralne, które mnie dotyczą, dają do myślenia, działają oczyszczająco, oświecająco. Ubogacają mnie, ponieważ ja się z nimi utożsamiam. Ja jestem Jairem, któremu Jezus ratuje córkę; Piotrem, który po interwencji Jezusa łowi mnóstwo ryb; Zacheuszem, którego Jezus nawiedza.
     Oczywiście, może mi ktoś powiedzieć: "Dobrze, ale fragmenty Ewangelii nie są dla księdza nowością, bo już są znane, opatrzone". Tak, ale ja jestem inny, ja się zmieniłem. Dlatego odkrywam w tym samym tekście nowe treści.
     Mogę dać przykład. W perykopie o Piotrze (Łk 5, 4-11), do którego Jezus się zwraca z prośbą: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów.
     Raz uderzy mnie w tym tekście propozycja Jezusa: Wypłyń na głębię - głębię pojętą nie dosłownie, ale jako przenośnia. Innym razem - prośba Piotra: Odejdź ode mnie, Panie, bom jest człowiek grzeszny. Kiedy indziej obietnica Jezusa: Odtąd ludzi będziesz łowił. Jak to Jezus rozumie? Co ono znaczy? W tej perykopie znaleźć można jeszcze kilka dziesiątków innych znaczeń.
     Przeżyciem, którego doznaję, dzielę się ze zgromadzonymi w kościele ludźmi, bo w czasie Mszy świętej - nie tylko niedzielnej, ale codziennej - mówię komentarz do przeczytanego tekstu. Elementy tego komentarza pojawiają się na samym początku Mszy świętej. Zaraz po znaku krzyża mówię na przykład: "Dzisiaj uczestniczymy w cudownym połowie ryb" i jeszcze kilka zdań na ten temat. Oprócz tego fragmenty komentarza dołączam na przykład w czasie przekazywania znaku pokoju; wracam również do tego tematu przy zakończeniu Mszy świętej.

KS. MIECZYSŁAW MALIŃSKI

Artykuł jest fragmentem książki ks. M.Malińskiego pt. "Moim zdaniem" (Wydawnictwo eSPe, Kraków 2005).