Dziennik Polski - wydanie niedzielne

strona do druku




12 lutego 2006 
VI NIEDZIELA ZWYKŁA


"Zdjęty litością"


     Postawmy sobie pytanie, po co duńska gazeta zamieściła te karykatury Mahometa. Po co powtórzyły to inne kraje europejskie, z Francją, Włochami, Norwegią na czele. Władzą naczelną człowieka nie jest ślepa wolność, ale wolność kierowana mądrością. A więc po co. Czy nie zdawały sobie sprawy, że dojdzie do eskalacji nienawiści muzułmanów przeciwko Europejczykom, do ataków na ambasady europejskich państw w krajach muzułmańskich, do blokady eksportu towarów europejskich, że zginą ludzie. 
     I faktycznie. Muzułmanie zwariowali z wściekłości. Przecież namalowanie Mahometa jest dla nich świętokradztwem. A karykatura Mahometa to już jest zbrodnia do n-tej potęgi.
     Słyszę komentarz, że muzułmanie zachowali się nie po ludzku, że powinni podjąć dialog. Na to już nie ma odpowiedzi, ręce opadają. Bo przecież ci ludzie nie zdają sobie sprawy, co robią i z kim mają do czynienia.
     Zwłaszcza wobec tego, co się dzieje w Iraku, wobec tego, co się działo co dopiero we Francji - zamieszki na tle religijnym muzułmanów - ten wybryk dzienników europejskich jest szaleństwem. Nie wiadomo, jak to nazwać - brak wyobraźni, brak odpowiedzialności, bezczelność.
     A gdy się doda wytłumaczenie tych dzienników, że protest przeciwko publikacji tych karykatur jest targnięciem się na wolność słowa, jest czystą arogancją, jeżeli nie po prostu głupotą. Przecież wolność nie jest nieograniczona. Ograniczona jest krzywdą człowieczą.

* * *

     Tylko nie usprawiedliwiajmy tych dzienników, mówiąc że muzułmanie popełniają wiele zbrodni na świecie, że terroryzm to ich specjalność. Przecież nie wszyscy muzułmanie są zbrodniarzami. Islam nie jest zbrodniczy. Katolicy też popełniają wiele zbrodni na świecie! Przecież nie wszyscy katolicy są zbrodniarzami. Tak jak chrześcijaństwo nie jest zbrodnicze.

KS. MIECZYSŁAW MALIŃSKI