Dziennik Polski - wydanie niedzielne

strona do druku





26 lutego 2006
VIII NIEDZIELA ZWYKŁA

"Młode wino"

     Są ludzie, którzy otrzymali pięć talentów. I chyba zazdrościmy im, że oni dostali aż tyle, a my tylko trzy, a może tylko dwa, a może tylko jeden.
     Są ludzie, którzy otrzymali pięć talentów. Ludzie wielkiego formatu, którzy ostrzej widzą, lepiej słyszą, głębiej przeżywają, precyzyjniej rozumują, mają większą wrażliwość, trafniejszą intuicję. Którzy budują swoją wizję świata wielokroć w samotności, najczęściej, w niezrozumieniu otoczenia. Trudząc się i ciesząc się odkrywaniem nowych rozwiązań. Którzy potrafią odkryć nowe horyzonty, wskazać nowe rozwiązania, wyznaczyć tematy dotąd nieznane.
     Ci ludzie równocześnie umieją to powiedzieć, napisać, udowodnić, wymalować pędzlem, wypowiedzieć tekstem poetyckim, wyrzeźbić dłutem.
     Ale i tak nie wszystkich przekonają i nie u wszystkich otrzymają uznanie. A czasem u niewielu albo prawie u nikogo.
     Bo pięć talentów to jest równocześnie krzyż. Krzyż samotności. Krzyż niezrozumienia. Krzyż twardej ściany, od której odbijać się będą jak piłki od muru.
     Te pięć talentów to jest radość, wyróżnienie, szansa, zadanie, ale równocześnie pytanie. Czy ci ludzie wytrzymają nacisk otoczenia, które chce ich zadeptać, zagłuszyć, uciszyć, zrównać ze sobą, zmarginalizować. Czy wytrzymają nacisk środowiska, które się będzie im sprzeciwiać na każdym kroku, a nawet dokuczać, prześladować, potępiać, wyśmiewać, oskarżać. Dopiero wtedy sprawdzi się ta ich wielkość.

* * *

     Bo wielu jest takich, którzy otrzymali pięć talentów, ale ulękli się, ugięli się, spauzowali, wycofali się albo zakopali te pięć talentów, żeby mieć święty spokój.

* * *

     A na koniec pytanie do ciebie, który otrzymałeś trzy talenty, dwa, a może tylko jeden. Pozwól sobie powiedzieć: To jest aż trzy talenty, aż dwa talenty, aż jeden talent. 30 kilogramów złota. Coś z tym zrobił? Co z tym robisz na każdy dzień. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że możesz go zmarnować, ale możesz go podwoić i potroić?

KS. MIECZYSŁAW MALIŃSKI