strona do druku




6 sierpnia 2006
18. NIEDZIELA ZWYKŁA

"Dobrze nam" 

     Mówię do tych, u których wszystko w porządku. Jakoś leci. I ze zdrowiem dobrze. W pracy dobrze, W rodzinie dobrze. Wśród krewnych dobrze. Mało z tego - ludzie chwalą. Tylu przyjaciół! Tyle serdeczności! Tyle szacunku!!
     Zwracam się do tych, u których wszystko w porządku. Z ostrzeżeniem! Ziemia się wam zatrzęsie pod nogami!! Wyrośnie przed wami mur nie do przebycia. Przyjdzie nieszczęście. Co? Jakie? Nie wiem. Choroba, praca, rodzina, ród, krewni. A może wzgardzą tobą ludzie! Przestają cię poznawać na ulicy. Będziesz za plecami słyszał: "To on". "To ona". Przestaną podawać ci rękę. Ucichną telefony.
     Tego, u którego wszystko dobrze, wszystko w porządku - ostrzegam: przyjdzie nieszczęście.
     "Po co ta mowa? Radości nam potrzeba, a nie groźby!"
     A do tych wszystkich, którzy są skrzywdzeni, u których samo nieszczęście, wszystko się nie składa - i ze zdrowiem źle, i w pracy źle, i w rodzinie źle, i w rodzie źle. A jeszcze do tego dochodzi wzgarda ludzi. Brak szacunku. Podejrzenia, pomówienia. Oszczerstwo. Może będziesz miał szczęście, że ci ktoś w twarz nie napluje!
     To zapowiadam ci - ściana się rozpadnie i zobaczysz łąkę kwiecistą przed nogami twoimi. Słońce zaświeci, przebije ciemne chmury. Zawierucha ustanie i zapanuje piękna pogoda! Ludzie będą cię chwalili! Będą mówili o tobie: "Na tym człowieku się wychowałem". "Ta mi dała wzór życia". "Ten mi dał przykład, jak należy postępować".
     Żeby ci powiedzieć z góry: będzie tak i tak. Gdy jesteś w dołku, to wiedz o tym, że wyjdziesz z dołka. Gdy jesteś na wyżynach, to wiedz o tym, że wpadniesz do dołka. Bądź przygotowany. Nie zdziw się! Nie przeraź się. Niech cię to nie zaskoczy. A gdy jesteś na wyżynach, nabieraj siły, gromadź moce na trudny czas, który przyjdzie. Obdzielaj swoim szczęściem tych, którzy są pogrążeni w ciemności. Kiedyś, gdy na ciebie przyjdzie trudny czas, może odpłacą ci z wdzięczności.
     Po górze Przemienienia Pańskiego była Golgota - następna góra! To nie jest tylko tak w życiu Jezusa, ale jest w twoim życiu tak samo.
     Spytasz: "No to po co tak?"
     Na to, żebyś był człowiekiem. Żebyś wreszcie poczuł, co to znaczy wierzyć w Boga! Żebyś poczuł, co to znaczy ufność mieć w Bogu! Żebyś poczuł, co to znaczy kochać.