Inne czasopisma

strona do druku


ZAKOCHANI

 
MANKO 
MIESIĘCZNIK  STUDENCKI  A E  W  KRAKOWIE 
[ Artykuł z roku 2003 ]

ZAKOCHANI

     Kochać, to znaczy być zachwyconym. I - co z tego wynika - być wiernym. Być zachwyconym wszystkim, co jest mądre, dobre, piękne. Łanem zbóż, zielonością łąk, błękitem nieba, czernią nocy, wygwieżdżonym sklepieniem, pięknym obrazem, domem, kamienicą, rzeźbą, wykuszem, człowiekiem - jego mądrością, dobrocią, pięknem wewnętrznym. Trzeba wciąż uczyć się zachwytu.
     Z tym, że słowo "zachwyt" jest podejrzane. Bo można ograniczyć się do pozycji estety. Powiedzieć: "To jest piękne". I tylko tyle. Ale prawdziwy zachwyt zakłada przełożenie: "Ja chcę być jak najbliżej tego, kim się zachwycam. Chcę być wciąż z tym, kim się zachwycam. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Ja chcę być takim jak to, czym się zachwycam, jak ten, kim się zachwycam". 
     Gdy Filip prosił Jezusa: "Panie, pokaż nam Ojca", Jezus odpowiedział: "Filipie, kto mnie widzi, widzi i Ojca". To się odnosi w pewien sposób do każdego człowieka, którego podziwiasz, do wszystkiego co podziwiasz. Można sparafrazować powiedzenie Jezusa i powiedzieć: Kto słyszy Chopina, słyszy i Boga. Kto patrzy na dzieło Wyspiańskiego, Słowackiego, widzi i Boga. Kto widzi swoją uroczą dziewczynę - widzi i Boga.
     Innymi słowy, ten kto zachwyca się dziełem Wyspiańskiego, musi sobie zdawać sprawę z tego, że to jest tylko okruch piękna, dobra, mądrości, przez który dostrzega pełnię. I nie możesz się na tym zatrzymać. Nie możesz się do niego ograniczyć. A tak, niestety, bywa. Ktoś marzy o samochodzie, o domu, o ogrodzie, chłopiec marzy o swojej dziewczynie, dziewczyna o swoim chłopcu - i w którymś momencie zdaje się człowiekowi, że gdy spełni swoje marzenie, sięgnie samego nieba i już nic więcej nie będzie potrzebował do szczęścia. A to jest tylko okruch. A przecież w nas jest tęsknota za pełnią.
     Nieraz słyszę: "Myślałam, że wyszłam za mąż za kogoś nadzwyczajnego, a to zwyczajny, przeciętny człowiek". "Myślałem, że się ożeniłem z aniołem, a to ograniczona dziewczyna". Odpowiedź jest całkiem prosta: To tylko człowiek. A ostateczną tęsknotą człowieka jest Bóg sam.
     Należy się więc poddać? Ależ nie. Przecież się zachwycałeś, zauroczył cię ten człowiek. I to nie było nieporozumienie, to nie była pomyłka, to ci się nie zdawało. Rozbuduj ten szczegół, który cię zauroczył, znajdź dziedziny pokrewne. Jeszcze wszystkiego nie odkryłeś, jeszcze tego człowieka do końca nie poznałeś. On jeszcze ma pokłady przez ciebie niezgłębione. Życia ci nie starczy, żeby odkryć, poznać, nazachwycać się. Tylko nie przestrasz go, nie niszcz go, nie wyśmiewaj, nie kpij, nie poniżaj. Mów, co w nim widzisz dobrego. Mów, co w nim widzisz pięknego. Mów o jego mądrości, którą odkrywasz. Niech uwierzy w twoją miłość do siebie. Niech uwierzy w siebie. Niech się otworzy na ciebie, a rozkwitnie jak kwiat. Aby wasza miłość była coraz większa.

KS. MIECZYSŁAW MALIŃSKI