Biblioteka
WYCHOWAĆ DZIECKO, WYCHOWAĆ SIEBIE
strona 65



OCHRZCIĆ DZIECKO ?


   Przyszli do mnie młodzi małżonkowie - nawet nie tacy całkiem młodzi jak na młodych małżonków - powiedzieli, że proszą o to, żebym udzielił ich dziecku chrztu. Ale zastrzegają się, że są obydwoje niewierzący. Zaskoczony spytałem:
   - To znaczy, nie wierzycie w Pana Boga?
   - Ani ja, ani żona.
   - I chcieliście ochrzcić swoje dziecko? - upewniałem się.
   - Tak, chcemy ochrzcić nasze dziecko.
   - A to dla rodziny? Dla dziadzia tego dziecka, dla babci? Oni domagają się tego? - usiłowałem się domyślać.
   - Owszem, oni też się by chętnie w to włączyli, ale nie potrzebują. My bez tego chcemy nasze dziecko ochrzcić.
   - A w jaki sposób chcecie ochrzcić, skoro jesteście niewierzący? - wciąż nie rozumiałem.
   - Uważamy, że dziecku trzeba dać jakieś solidne podstawy życiowe, zasady. A jesteśmy przekonani, że Ewangelia niesie te wartości. Wyraźnie mówi, co jest dobrem, a co jest złem. To, co krótko Jezus powiedział: "Niech mowa wasza będzie: tak - tak, nie - nie", to odnosi się nie tylko do mowy, ale do całej postawy życiowej. I to nam się podoba. A więc chcemy, aby ksiądz ochrzcił nam dziecko.
   - Jeżeli wierzycie w wartości, jakie niesie Ewangelia, takie jak dobro, prawda, miłość...
   - Tak, w to wierzymy i tak żyjemy.
   - Mnie to wystarczy, Bo to jest Pan Bóg, On jest prawdą i miłością.
   - Ale na wszelki wypadek rodzicami chrzestnymi dziecka są nasi przyjaciele prawdziwie praktykujący katolicy - dodała śmiejąc się uspokojona matka.
   - Muszę powiedzieć, że mam pretensje do Kościoła. A właściwie do was, księży - tu włączył się ojciec dziecka.
   Widząc moje zaskoczenie, wyjaśnił:
   - Na samym początku chrztu ksiądz robi taki wywiad z rodzicami. Tak to można by nazwać. Zaczyna się to takim pytaniem: "Czy wyrzekacie się grzechu, aby żyć w wolności dzieci Bożych?"
   - To nie jest wywiad - zaprotestowała matka - to domaganie się bezwarunkowe. Jeżeli odpowiecie: "Nie", wtedy nie udzielę sakramentu. Inaczej mówiąc: chrztu nie może ksiądz udzielić dziecku, jeżeli jego rodzice nie wyrzekną się grzechu. To stwierdzenie fundamentalne. A tymczasem jak to wygląda w praktyce? Rodzice odpowiadają "wyrzekamy się", półgębkiem, z przyzwyczajenie, sami nie wiedząc, co mówią. Nie są zupełnie przygotowani na to pytanie.
   - Na mój gust - przerwał ojciec dziecka - ta rozmowa powinna być przeprowadzona, i to w rozbudowanej formie, na długo przed chrztem. W jakimś kursie przedchrzcielnym, żeby rodzice sobie dogłębnie zdali z tego sprawę, co to znaczy wychować dziecko, na czym to polega. Mówiąc w skrócie, jak wychowanie jest uzależnione od atmosfery, jaką stwarzają rodzice.
   - Bo przecież do Pierwszej spowiedzi i Komunii świętej przygotowuje się ludzi przez cały rok, do bierzmowania też przez cały rok - poparła swojego męża żona. - A do chrztu, który jest podstawowym sakramentem, na ile orientuję się, nie ma żadnego przygotowania. Nawet, o zgrozo, ci ludzie chyba nie mieli tego tekstu w ręce. To pytanie ich zupełnie zaskakuje. Nie rozumieją go, a może nawet nie dochodzi do nich przez płacz dziecka, które akuratnie się rozdziera, bo na przykład mama zapomniała wykarmić je przed chrztem, Czy rozumujemy poprawnie? - zwróciła się do mnie z prośbą o potwierdzenie.
   - Jak najbardziej – odpowiedziałem.
   - Co dzieje się potem, po chrzcie, to jest ważne. A bywa tragicznie, bywa strasznie. A ten wywiad wyraźnie mówi o tym, jak powinni się rodzice zachowywać nie tylko wobec dziecka, ale wobec siebie. Mogę księdzu oświadczyć, że w naszym domu czegoś takiego nie będzie. U nas jest atmosfera przyjazna. Ani przekleństw, ani krzyków, ani awantury. Tak żyjemy na co dzień.

* * *

   I to jest pytanie zasadnicze: Co jest ważniejsze: czy takie życie, jakie prezentują ci, którzy uważają się za niewierzących, czy takie życie, które prezentują nieraz ludzie, którzy uważają się za wierzących, a nawet chodzą do kościoła, a żyją z awanturami, z krzykiem, z wyzwiskami, z przekleństwami.
   Gdzie jest Bóg - w którym domu, w którym życiu? Gdzie jest dziecko prawdziwie wychowywane po chrześcijańsku - czy tu, czy tam?

 

strona: ...[63]  [64]  [65]  [66]  [67]  ...