Biblioteka
MATKA
strona 1



Taka anielska, tak
przebłogosławiona, że prawie już
nieczłowiecza, nierealna, nierzeczywista.

A była przecież prostym człowiekiem.
W spiekocie palestyńskiego
słońca, w białej prostej
sukni, przewiązanej sznurem, z
chustą na głowie. Znała dobrze
drogę do źródła. Setki razy
przemierzała ją z glinianym
dzbanem. Drobne
kamyczki kłuły Jej bose
stopy. Jej ręce były
spracowane obracaniem
żaren, kopaniem
zeschłej ziemi.

Poznała w pełni, co to są
zawiedzione nadzieje, co znaczą
słowa: „Myśli moje nie są
myśli wasze, drogi moje nie są
drogi wasze”.


 

strona: [1]  [2]  [3]  ...