Biblioteka
MODLITWA NA KAŻDY DZIEŃ * ROK LITURGICZNY A (2016/2017)
strona 145




WIGILIA PASCHALNA W WIELKĄ NOC

Ewangelia:                                                       Mt 28
Anioł zaś przemówił o niewiast: "Wy się nie bójcie! Bo wiem, że szukacie Jezusa ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział".

Mówią Święci: 
Panie... Ty Sam przyjąłeś dobrowolnie
i w dobrowolnym upodobaniu znosiłeś je
w swej naturze ludzkiej, którą sam przyjąłeś,
aż do miejsca snu w jaskini, w której Cię pogrzebano.
Nie straciłeś jednak nic z pełni zawsze tej samej, o Boże,
którego zgłębić nie można.
Po zniesieniu tych wszystkich zniewag z niewypowiedzianą
cierpliwością
zmartwychwstałeś żyjąc własną mocą w porywającym świetle,
w pełni człowieczeństwa, w doskonałej boskości.
Ty jesteś błogosławiony przez Twą chwałę,
jesteś uwielbiony przez Twą litość,
czczony zawsze przez Twe miłosierdzie
na wieki wieków. Amen.
                                                                         Grzegorz z Narek (+ 1010)

Psalm:                                                                 Ps 104
Błogosław duszo moja, Pana,
o Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!
Odziany w majestat i piękno,
światłem okryty jak płaszczem.
Umocniłeś ziemię w jej podstawach,
nie zachwieje się na wieki wieków.
Jak szatą okryłeś ją Wielką Głębią,
ponad górami stanęły wody.

Rozważanie:
Jak żyć pomiędzy niebem a ziemią? Po co walczyć o każdy oddech, o każde kolejne uderzenie serca, skoro nas czeka szczęście wieczne? Po co budować to, co zostanie zburzone? Po co gromadzić to, co zostanie rozniesione? Po co się rozsiadać, skoro zaraz trzeba wstać i odejść?
Jak żyć pomiędzy ziemią i wiecznością? Jakie znaleźć reguły gry w walce o każdą godzinę naszego życia? Bo przecież trzeba budować, choć zostanie zburzone. Gromadzić, choć zostanie rozniesione. Tylko się nie rozsiadaj, bo przecież trzeba zaraz wstać i odejść.

Poezja:
To ten anioł w bieli świetlistej
żaglem skrzydeł światu zaszumiał:
Nie masz Go tu, bowiem zmartwychwstał!
Alleluja! Alleluja!

My nie wiemy, nie rozumiemy,
nikt nie widział, jak to się stało?
(O Tomaszu, bracie niewierny,
dłonie kładłeś w przebite Ciało!)

My nie wiemy, nie rozumiemy,
jakim cudem rozświetla duszę,
płatek chleba, co się przemienia
w Twoje Ciało i Krew, Chrystusie!

Do człowieka modlisz się, Chryste,
by Cię grzechem nie prześladował,
by mógł razem z Tobą zmartwychwstać -
Alleluja! Alleluja!

Módl się do nas, Królu Niebieski,
i miłością prześladuj, ścigaj!
W szymonowe wplątany sieci
nie dorosłem do ramion krzyża -

Słaby jestem. W buncie, z rozpaczą
krzyż na kruche barki przyjmuję -
Daj mi jeno wiarę i łaskę...
Alleluja! Alleluja!
                     M. J. Kononowicz, Oratorium Wielkanocne

 

strona: ...[143]  [144]  [145]  [146]  [147]  ...