17 sierpnia 2003
20. NIEDZIELA ZWYKŁA

"Powiedział do tłumów"

Nie wytrzymujemy tłumu. Nie jesteśmy
zdolni ogarnąć tych ludzi, którzy
zewsząd na nas napierają. Nie jesteśmy
w stanie przyjąć ich cierpienia, które nas
oblega. Bo choćby nawet
płakać cały dzień, to nie
wypłaczesz ludzkiego nieszczęścia. Bo
choćby nawet pomagać ludziom
całe życie - to jest kropla
w morzu ludzkich potrzeb. Bo
gdyby nawet otwierać serce dla każdego
szukającego, to ilu obdzielisz - dziesięciu,
stu, tysiąc, a gdzie reszta?

Nie wytrzymujemy tłumu. Stoimy
sterroryzowani ogromem ludzkiego
bólu. I zatrzaskujemy przyłbicę, i opinamy na sobie
pancerz, żeby się obronić, wytrzymać, żeby
żyć. Samotni, niedosięgalni, patrząc
szklanym wzrokiem na wszystkich
przechodzimy przez życie. Staramy się niczemu
nie dziwić, do nikogo nie mieć żalu.

Jak żyć? Na pewno według miary, jaką
cię Bóg obdarzył, według
twojej wrażliwości.

KS. MIECZYSŁAW MALIŃSKI "OKRUCHY CODZIENNOŚCI"