DROGA KRZYŻOWA (1)


Stacja I
Jezus na śmierć skazany

   Jesteśmy z Tobą, Jezu, gdy zapada na Ciebie wyrok niesprawiedliwy, który Ty przyjmujesz bez słowa. Nie jesteś sam. Jesteśmy z Tobą, Jezu. My także przyjmować chcemy z godnością niesprawiedliwe wyroki. Chcemy, żebyś czuł naszą obecność.

Stacja II
Jezus bierze krzyż na swe ramiona

   My bierzemy z Tobą krzyż. My bierzemy z sobą swój krzyż. My niesiemy z Tobą swój krzyż. To nasz wspólny krzyż. "Kto chce iść za mną, niech weźmie krzyż swój i naśladuje mnie" - powiedziałeś. Idziemy razem.

Stacja III
Jezus upada po raz pierwszy

   My też upadamy. Kiedyś po raz pierwszy. Ale wiemy, że potem było po raz drugi, trzeci, czwarty, piąty, dziesiąty, setny. Narzekaliśmy, że zbyt wielki krzyż nam dałeś, że nie potrafimy, nie jesteśmy w stanie go udźwigać. Ale chcemy, tak jak Ty, podnosić się z każdego upadku, brać krzyż i iść dalej.

Stacja IV
Jezus spotyka swoją Matkę

   Każdy z nas na drodze krzyżowej spotyka czasem swoją matkę, tak jak Ty Ją spotkałeś. Nawet gdy umarła, to nie znaczy, że jest nieobecna. Jest może bardziej obecna niż wtedy, kiedy żyła.
   Każdy na swojej drodze krzyżowej spotyka swoją matkę. Czasami. I to są te chwile błogosławione. Oby jak najczęściej można było matkę swoją spotkać w czasie drogi krzyżowej.

Stacja V
Szymon Cyrenejczyk pomaga Jezusowi nieść krzyż

   Tak jak i na Twojej drodze, tak i w naszym życiu bywa - że kiedy się zdaje nam, iż jesteśmy całkowicie samotni, przychodzi niespodziewany Cyrenejczyk i pomaga nieść nasz krzyż. Oby Bóg takich Cyrenejczyków w naszym życiu podsyłał nam jak najwięcej.

Stacja VI
Weronika ociera twarz Jezusowi

   Ona nie pomagała Ci nieść krzyża. Ale ta jej pomoc była może jeszcze bardziej dla Ciebie, Jezu, droga i cenna niż pomoc Cyrenejczyka. Tak i w naszym dźwiganiu krzyża pojawi się taki ktoś, kto może się naszego krzyża nawet nie dotknie - bo nie ma szans, nie ma możliwości - ale swoją dobrocią, wrażliwością, współczuciem więcej nam pomaga niżby przejął nasz krzyż na swoje ramiona.

Stacja VII
Jezus upada po raz drugi

   To jest ten kolejny upadek - Jezusa i nasz. To jest ten kolejny upadek, kiedy zdaje się nam, że już nie potrafimy, nie poradzimy, nie mamy sił, by dźwigać krzyż dalej, a jednak wstajemy, choć z największym wysiłkiem, tak jak Ty, i idziemy dalej.

Stacja VIII
Jezus pociesza płaczące niewiasty

   A więc jest ktoś, kto płacze nad Tobą. I tak pomaga Ci w niesieniu krzyża. Inaczej niż Matka, inaczej niż Szymon Cyrenejczyk, inaczej niż Weronika. Te płaczące niewiasty są z Tobą. Nie niosą krzyża, nie ocierają Ci twarzy, po prostu płaczą. I w ten sposób są z Tobą. I w ten sposób czujesz ich obecność.
   Tak jak Ty, Jezu, tak i każdy z nas czuje się wzmocniony, gdy spotka człowieka, który się użali nad nim. Tak nam potrzeba ludzi, którzy by się nad nami użalili, nam współczuli.

Stacja IX
Jezus upada po raz trzeci

   To już ostatni raz upadasz. I w naszym życiu też będzie kiedyś ostatni upadek. Potem przyjdzie śmierć z wyczerpania. Ale z tego ostatniego upadku jeszcze się, Jezu, jesteś w stanie dźwignąć. Z tego ostatniego upadku jeszcze się dźwigniemy, żeby donieść swój krzyż na szczyt swojej Golgoty.

Stacja X
Jezus z szat obnażony

   To niby normalna sprawa. Każdego bandytę i złoczyńcę, mordercę, zbrodniarza, buntownika obnażało się przed śmiercią krzyżową. Ale przecież Tyś ani bandyta, ani buntownik, ani morderca. Zrównano Cię z wszystkimi złoczyńcami świata.
   A my jesteśmy bezradni wobec tej krzywdy, którą Ci wyrządzili. Tylko serdecznie współczujmy Ci.

Stacja XI
Jezus przybity do krzyża

   Już ani ręką, ani nogą nie możesz ruszyć się swobodnie. Najmniejszy ruch powoduje cierpienie. Ale i bez ruchu jesteś cierpiący do granic wytrzymałości. Chyba mdlejesz z bólu.
   Gdy przyjdzie na nas, Jezu, taka chwila cierpienia, takiego przybicia nas do łoża boleści jak Ciebie do krzyża, chcemy być wtedy z Tobą w sposób szczególny i przyjąć to przybicie do krzyża cierpienia, tak jak Ty to przyjąłeś.

Stacja XII
Śmierć

   Uczniowie nie wierzyli, że Ty możesz umrzeć. A zwłaszcza na krzyżu. Dlatego żadnego z nich nie było pod krzyżem. Uciekli ze strachu. Przestali się do Ciebie przyznawać.
   Nikt z nas nie wierzy, że może umrzeć. Uciekamy przed tą myślą, nie zgadzamy się na swoją śmierć.
   Ale gdy będziemy umierali, pomóż nam, abyśmy pamiętali, że Ty, Jezu, też umarłeś, że to jest zwyczajna droga każdego człowieka. Zwyczajna droga - albo i nadzwyczajna droga. W zależności od tego, jak kto umiera. Żebyśmy umierali tak, jak Ty, Jezu, umierałeś na krzyżu, mówiąc: "W ręce Twoje oddaję ducha mego". Żebyśmy umieli powtórzyć te słowa razem z Tobą: "W ręce Twoje oddaję ducha mego".

Stacja XIII
Zdjęcie z krzyża

   To już będzie sprawa tych, którzy nas kochają. I nie porzucą naszego ciała, ale zaopiekują się nim. Z miłością obmyją nasze ciało- Twoje ciało. Z miłością ubiorą nasze ciało - Twoje ciało. Z miłością. Chociaż to tylko ciało. Ale przecież było mieszkaniem naszego ducha - Twojego ducha.

Stacja XIV
Złożenie ciała Jezusa w grobie

   A Magdalena przyszła i u grobu płakała. A trzy kobiety przyszły, żeby być razem z Tobą. A na nasz grób będą przychodzili, którzy nas kochają, z którymi byliśmy związani. Chociaż to tylko grób, a my już z Bogiem - z Twoim Ojcem i naszym - złączeni. Tak jak i my przychodzimy na grób Twój w Wielkanoc, tak jak i my przychodzimy na groby naszych w Dzień Zaduszny.

 ks. M.M.