Dziennik Polski - wydanie niedzielne

strona do druku




19 stycznia 2003
2. NIEDZIELA ZWYKŁA


„Czego szukacie?”


   Nie martw się o to, co ci niesie ten rok. To nie twoja sprawa.
   Ty się martw o to, żebyś był mądry i żebyś miał charakter. Żebyś był mądry tą mądrością ludzką, tą najgłębszą, intuicyjną. Żebyś wyczuwał, czy nadciąga burza, czy to grzmot lawiny, czy to tętent koni pędzących po stepie, ryk nadlatujących maszyn. Żebyś był mądry tą mądrością człowieczą. Żebyś wyczuwał świat, naród, rodzinę, siebie - co się dzieje z twoim zdrowiem, tak fizycznym jak psychicznym – żebyś wysłuchiwał, jaka atmosfera w domu. Żebyś wysłuchiwał, co się dzieje w świecie, w narodzie, w państwie naszym.
   Żebyś był mądry. Nie tylko czytaj, nie tylko słuchaj radia i telewizji, nie tylko rozmawiaj z mądrymi ludźmi, ale wsłuchuj się w siebie – co ci twoja intuicja mówi.
   I żebyś miał charakter. Żebyś miał na tyle odwagi, żeby powiedzieć sobie prosto w oczy – co się dzieje z tobą, żeby powiedzieć rodzinie - co się dzieje z nią. Żebyś miał na tyle odwagi, żeby sobie powiedzieć, co się dzieje z naszym narodem i państwem, ze światem. I żebyś umiał zareagować.
   Żebyś umiał, żebyś chciał, żebyś miał odwagę, żebyś miał tę dzielność ludzką tę prawdę powiedzieć, którą powiedzieć należy, którą wyczuwasz, o której wiesz. Już wiesz.
   I żebyś umiał słuchać, co w trawie piszczy. Bo coś piszczy. Tylko trzeba podejść, nachylić się, zobaczyć, podnieść. Okazja, sposobność, możliwość – która się pojawiła nagle, niespodziewanie przed tobą. Ucieszyć się tą szansą, która ci została dana, poddana, podsunięta pod nos prawie. Co w trawie piszczy?
   Żeby ci starczyło mądrości na to, żebyś to zobaczył. Żebyś to przyjął. Żebyś to przemyślał i zareagował.
   I żeby ci starczyło charakteru, żebyś zaryzykował, żebyś postawił na jedną kartę, żebyś wszedł w to, co ci zostało objawione.
   I powalcz. Żebyś miał na tyle siły, żeby się zerwać do walki. Ze złem. Z głupotą. Z prymitywizmem. Swoim i swojego otoczenia. Żebyś umiał walczyć o mądrość. Swoją, rodziny, narodu.
   Co ci niesie ten rok? Co się może zdarzyć?
   Nie wiem. I ty nie wiesz. I nikt nie wie. Ty martw się o siebie. O swoją mądrość. O swój charakter.

                                                                                                KS. MIECZYSŁAW MALIŃSKI