Dziennik Polski

strona do druku


2 kwietnia 2004
"BĘDZIESZ MIŁOWAŁ"

     - Właściwie powinno wystarczyć tylko jedno przykazanie: "Miłuj". Albo: "Kochaj". Już nie trzeba nic więcej mówić. Nie trzeba wymieniać Dziesięciu Bożych Przykazań. A tym bardziej tych 613 przykazań, które są spisane w Torze. "Kochaj" to znaczy: Kochaj wszystko i wszystkich. Wszystko, co istnieje. Również siebie samego. A Dziesięć Przykazań Bożych jest jakąś łopatologią.
     - Niemniej, nieodzowną, jak historia ludzkości uczy. W tym miejscu przypomina się bajka o królu, który chciał ustanowić nowe prawa w swoim królestwie. Zgromadził swoich prawników i polecił im wymyślić krótki zestaw praw, które by społeczeństwu przyniosły szczęście. Zespół zabrał się żwawo do roboty i po jakimś czasie przyniósł królowi efekt tej pracy. Król odebrał ją, polecił przyprowadzić człowieka prostego z ulicy. Kazał mu czytać ten kodeks. "Rozumiesz, co czytasz?" - zapytał. "Nie rozumiem. Czytam, a nie rozumiem". Król podziękował mu, zwołał swoich prawników i powiedział: "Napiszcie tak, żeby człowiek ulicy, najprostszy człowiek mógł zrozumieć, co jest napisane". Ale to się udało dopiero za którymś razem.
     Tym jest Dekalog. Jest rozmienieniem na drobne przykazania miłości. Ale jest takim zbiorem, które każdy potrafi zrozumieć. Od najprostszego człowieka po największych mędrców.

* * *

     Na lekcji w klasie licealnej mówiliśmy na ten temat właśnie. Przeczytałem z Księgi Powtórzonego Prawa, z rozdziału szóstego, przykazanie podstawowe, które poprzedza Dekalog:  
     "Będziesz miłował Twojego Boga z całego serca swego, z całej duszy twojej, ze wszystkich sił".
     Jedna z uczennic sprzeciwiła się:
     - Nie chcę słuchać takich rzeczy, że można Pana Boga kochać. Ja mogę kochać osobę konkretną. Mogę kochać matkę, ojca, kogoś mi bliskiego. Nawet Jezusa mogę kochać, ale nie można kochać Pana Boga. Ducha? Jak mogę kochać Ducha?
     - Ty mówisz, że potrafisz kochać osobę bliską ci. Matkę, ojca. Ale ty kochasz w nich ich piękno, mądrość, prawość, serdeczność. A tym jest Bóg. Ty, kochając tych ludzi, kochasz Boga, który się w nich objawia. To samo jest z zachodem słońca, z szumem lasu, z zapachem łąk, z kolorami morza. W nich się objawia piękno, potęga, wspaniałość Boża.

* * *

     Odezwał się kolejny głos:
     - Mnie coś innego niepokoi. Czy można rozkazać komuś: "Będziesz miłował"? Czy może miłość być nakazem? Takim jak wykonanie konkretnego polecenia? Przecież miłość jest przeżyciem ogólnoczłowieczym, ogarnia cała osobowość ludzką. Wyobraźnię, myśl, uczucia. Czy można zrobić z tego przykazanie?
     - Zacznijmy od początku. Człowiek jest stworzony przez Boga, który jest miłością. Każdy z nas jako stworzenie odzwierciedla Go. Można powiedzieć, że jest skazany na miłość. Oczywiście, tylko w pewnym sensie. Ponieważ jest istotą wolną, wobec tego może ją odrzucić.
     - Ale to nie jest odpowiedź na moje pytanie.
     - Pozwól, jeszcze nie skończyłem. To "będziesz" oznacza również, a może przede wszystkim: "Zrób coś, żeby się ze mną spotkać".
     My spotykamy się z Bogiem przez obiektywacje. Bo On się wypowiedział w stworzeniach. I wciąż się wypowiada. Tym, co stwarzał, stwarza i stwarzać będzie. Dlatego trzeba się spotkać ze sobą, z ludźmi, z przyrodą - z Jego stworzeniami. "Będziesz miłował Pana Boga twego" - na to potrzeba się rozejrzeć wokół siebie, w głąb siebie, nad swoją głowę. To "będziesz", to znaczy nie co innego jak: "Postaraj się o to, żeby mnie znaleźć, usłyszeć, zobaczyć, ze mną się spotkać. Bo gdy się spotkamy, gdy mnie odczujesz, odkryjesz, to wtedy możesz się mną zachwycić i mnie pokochać".
     Ale jeszcze można popatrzeć na Przykazania Boże od odwrotnej strony. Potraktować słowo "będziesz" nie jako nakaz, ale jako warunek.
     - Nie rozumiem.
     - Wyjaśniam. A więc nie tak: "Kochaj Boga i dlatego wypełniaj Dziesięć Przykazań", tylko: "Jeżeli będziesz wypełniał Dziesięć Przykazań, wtedy pokochasz Boga".
     - Już trochę rozumiem, ale nie całkiem.
     - Przecież to proste: Bóg jest prawością, uczciwością, pokojem, przebaczeniem. W miarę jak będziesz uczciwy, twórczy, serdeczny, otwarty, wolny coraz bardziej będzie rosła w tobie radość z poczucia, że jesteś z Nim bardziej i bardziej zjednoczony. A to jest miłość.

KS. MIECZYSŁAW MALIŃSKI