STRONA GŁÓWNA / ARTYKUŁY / Tygodnik Powszechny


21 kwietnia 2004

1231

25 kwietnia 2004
3. NIEDZIELA WIELKANOCNA


„Wiedzieli, że to jest Pan”


     Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: „Kto Ty jesteś?” Bo wiedzieli, że to jest Pan. Wiedzieli – nie wiedzieli? Widzieli – a nie widzieli? Słyszeli – nie słyszeli? To jak zadawać Mu pytanie: „Kto Ty jesteś?”
     Wyrazić cud. Opisać najbardziej niezwykłe, najbardziej cudowne zdarzenie, jakim było spotkanie ze Zmartwychwstałym. Podać do wiadomości to, czego się podać nie da. Wobec tego nie ma się co dziwić, że łamią się słowa, powstają zaskakujące zbitki stylistyczne. Świadczą o usiłowaniu, żeby przekazać to, co jest nieprzekazywalne, żeby opowiedzieć to, co jest nie do opowiedzenia.
     Czy więc nie lepiej zamilczeć? Ale jak można milczeć po tym, co się stało.


KS. M.M.



April 25th, 2004
3RD SUNDAY OF EASTER


”They knew it was the Lord”


     „None of the disciples dared ask Him 'Who are you?'  They knew it was the Lord.”  They knew – yet did they not know?  They saw – yet did they not see?  They heard – yet did they not hear?  So how could they ask Him a question: „Who are you?”
     To express a miracle.  To describe the most unusual, the most miraculous event, which was meeting with the Resurrected.  To announce the news which cannot be announced.  You just can’t be surprised that the words are breaking, that some astonishing, stylistically strange clusters are created.  They show the attempt to communicate what really is not communicable and to describe what is indescribable.
     So is it better to keep silent?  But how can one remain silent after what had happened?


         Fr. M. M.


     translation: Monika Darron