STRONA GŁÓWNA / ARTYKUŁY / Tygodnik Powszechny


11 stycznia 2006

1580

15 stycznia 2006
II NIEDZIELA ZWYKŁA


„Czego szukacie?”


     Szukamy prawdy. Tej całkiem malutkiej, powszedniej, tej jak szara myszka i tej wielkiej jak głaz milowy, podstawowej jak kamień fundamentu, na którym wszystko się opiera. Dlatego tak zajadle czytamy książki, gazety, słuchamy radia, oglądamy telewizję, rozmawiamy, pytamy, nadsłuchujemy, porównujemy, sprawdzamy. I cieszymy się, gdy ją znajdziemy. Jak skarbem w roli, jak najpiękniejszą perłą. I umieszczamy ją na świeczniku, żeby oświecała nam naszą powszedniość i nasze świętowania. I pomagała w poszukiwaniach kolejnych prawd. Bo ich wciąż potrzebujemy. Jak chleba powszedniego. Niech dźwięczą jak dzwony, jak chóry anielskie albo jak kolęda grana cicho na klarnecie. Niech świecą jak słońce w dzień i jak księżyc w nocy. Albo nawet jak świetlik, zagubiony w krzakach, bo i za nim tęsknimy.


KS. M.M.



January 15, 2006
2nd Sunday of Ordinary Time


”What are you looking for?”


     We are looking for truth.  The totally minute, everyday truth – small like a little gray mouse – and this enormous one like a milestone, a basic one like a foundation rock, on which everything else rests.  That’s why we read books and newspapers so relentlessly, we listen to the radio, watch, television, talk, ask, listen, compare and verify.  And we are happy when we find it.  As if we found a treasure in the ground or the most beautiful pearl.  And we put it on a pedestal so it can light up our ordinary days as well as our celebrations.  And so it can help us in finding more truths, because we need them all the time, like our daily bread.  May they sound like bells, like angels' choirs, or like a carol played quietly on a clarinet.  Let them shine like sun during the daytime and like moon in the night, or maybe even like a firefly lost in the bushes, because it is what we long for as well.


          Ks. M.M.