Biblioteka


UROCZYSTOŚĆ BOŻEGO CIAŁA



UROCZYSTOŚĆ BOŻEGO CIAŁA

„To jest Ciało moje”

      A może należałoby wejść do kościoła na palcach, po cichutku, zdjąwszy obuwie? A gdy nawet w buciorach utaplanych w błocie, to przeżegnawszy się krzyżem świętym, świadomy tego, że wchodzimy w inną Rzeczywistość – Rzeczywistość rocznicową, gdzie ani przestrzeń, ani czas się nie liczy, gdzie stajemy przed Jezusem jak przed dwoma tysiącami lat stawały rzesze oko w oko z Jezusem.
     Bo sakrament Eucharystii przyjąć, to znaczy uczestniczyć we Mszy świętej. Bo sakrament Eucharystii przyjmuje się od pierwszego znaku krzyżem świętym aż po końcowe błogosławieństwo. Bo sakrament Eucharystii to Msza święta, bo Msza święta to sakrament Eucharystii.
     Tylko żebyśmy umieli brać tego Jezusa, którego spotykamy. Żebyśmy umieli usłyszeć Go! Zrozumieć Go – co mówi do nas. Nie do Piotra, Judasza, Marii Magdaleny, jawnogrzesznicy, Zacheusza, Piotra, Jana, Tomasza, Piłata, Annasza – ale do ciebie! Do ciebie mówi Jezus.
     Dlatego przychodzisz do kościoła tutaj – najlepiej po cichutku, na paluszkach, a nawet gdy w butach utaplanych w błocie, to przeżegnawszy się krzyżem świętym, świadomy tego, że przychodzisz na spotkanie z Jezusem – twarzą w twarz. Że On ma ci coś ważnego do powiedzenia! Z wszystkich spraw ważnych chce ci powiedzieć, żebyś się nie bał żyć! Bo Bóg jest z tobą. Żebyś kochał życie. Żebyś się cieszył życiem. 
     A wystawienie Najświętszego Sakramentu? To ciąg dalszy Mszy świętej. Czy to w nabożeństwach majowych, czerwcowych, październikowych, czy podczas innych wystawień Najświętszego Sakramentu. To jest kontynuacja Mszy świętej. Kontynuacja Jego obecności wśród nas! Żebyś uklęknął – albo usiadł, albo stanął – i wsłuchał się w Jego słowo. W to słowo, w którym On się do ciebie, personalnie, osobiście zwraca.
     A może należałoby na paluszkach, po cichutku, zdjąwszy buty. A nawet gdy w buciorach, to przeżegnawszy się krzyżem świętym, świadomi tego, że wchodzimy w Rzeczywistość rocznicową, gdzie się ani czas nie liczy, ani przestrzeń, gdzie stajemy wobec Jezusa sprzed dwóch tysięcy lat, tak jak stawały tłumy, rzesze i pojedyncze osoby – twarzą w twarz ze Synem Bożym.
     On czeka – żebyś przyjął Go, żebyś Go przyjął, Słowo Boże, żebyś stał się Jego bratem.