Biblioteka


1. NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU



1 NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

Ewangelia:                                                                        Mt 4
Na to odrzekł mu Jezus: „Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”.
Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.

Mówią Święci:
Posłuchaj głosu świętych, wyrażających dzięki za wyrwanie z pokusy: „Doświadczyłeś nas, Panie, w ogniu i jak srebro wypróbowałeś; prowadziłeś nas wąską drogą, włożyłeś utrapienia na nasze barki, postawiłeś nam ludzi na nasze głowy. Przeszliśmy przez ogień i wodę, ale nas wywiodłeś na ochłodę” (Ps 65, 10-12). Widzisz, jak się cieszą, że przeszli, a nie zatonęli. „Wywiodłeś nas na ochłodę”. Dojście do ochłody znaczy uwolnienie od pokusy.
                                                                    Św. Cyryl Jerozolimski (+ 386)

Psalm:                                                                  Ps 51
Stwórz, o Boże we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.
Przywróć mi radość z Twojego zbawienia
i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
Panie, otwórz wargi moje,
a usta moje będą głosić Twoją chwałę.

Rozważanie:
Nie dopominaj się wciąż o swoje prawa. Bo się tylko uwikłasz, wplączesz w beznadziejną bijatykę. Nie szukaj zemsty – nie tylko ze względu na miłość bliźniego, ale najpierw ze względu na samego siebie. Szkoda cię. Twojej energii, twojego czasu. Zostaw. Rób swoje.

Poezja:
Świetlną igiełką zjeżyło się w przestrzeń pustyni
ziarnko piasku, trafione z słonecznej salwy –
zgasił je wiatr daleki, niosący zapach winnic,
i cienie strun, napiętych na gryf palmy.

I nie ma horyzontów dla złotoziarnistych fal:
brzęczy prysznic po żaglach szaty białej,
wiatr piaszczysty podmywa Dżabel Quarantal
i płynie dalej…

Ten wiatr, który obrysował Twą sylwetkę,
to ziarnko piasku, wgniecione Twoją stopą –
(nikt ich nie porwał z ziemi na inną planetę)
są nad Afryką, Azją, Europą –

I jest z nami Twoja samotność, Chrystusie,
jak pełnia księżyca nad martwymi kraterami –
czterdzieści dni w pragnieniu i pokusie,
póki ramiona Twe do Krzyża nie dojrzały…

Gdy nam wargi zapłoną pragnieniem,
gdy pokusa tryśnie nam kryształem –
wtedy, Panie, nie wódź nas na pokuszenie,
ale zbaw nas ode złego. Amen.
                                              
                                            M. J. Kononowicz, Nie wódź nas na pokuszenie