Biblioteka





Nasza tęsknota
za pierwotną
czystością, niewinnością. Za utraconym
światem dzieciństwa. Za pierwotną
wrażliwością, prostotą. Kiedy potrafiliśmy
cieszyć się, kochać, śmiać jak
dawniej. Pragnienie żeby ktoś
okrył nas białą szatą jak śnieg
ziemię. Żeby ktoś
obsypał nas puchem kwiatów jak
wiosna jabłonie.


Ale to niemożliwe. Za dużo zjedliśmy
owoców zakazanych. Za dużo zdobyliśmy
wiadomości z drzewa dobrego
i złego. Nie da się
zawrócić rzeki do źródła. Jedyną
drogą człowieczą jest
świętość. To już nie
naiwność. To już nie
dzieciństwo. To świadomy
wybór drogi.


I obsypiesz się pianą kwiatów.
I wybielejesz nad śnieg.