Biblioteka


3. NIEDZIELA ADWENTU  (12 XII)



3. NIEDZIELA ADWENTU

Sofoniasz:                                                                                    So 3
Niech nie słabną twe ręce! Pan, twój Bóg jest pośród ciebie, Mocarz, który daje zbawienie. On uniesie się weselem nad tobą, odnowi twoją miłość, wzniesie okrzyk radości.

Psalm:                                                                                           Ps 12
Oto Bóg jest moim zbawieniem,
będę miał ufność i bać się nie będę.
Bo Pan jest moją mocą i pieśnią,
On stał się dla mnie zbawieniem.

Paweł:                                                                                           Flp 4
Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Pan jest blisko! O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie.

Ewangelia:                                                                                   Łk 3
Jan nauczał nad Jordanem: „Idzie mocniejszy ode mnie. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem”.

Rozważanie:
Bierzesz w ręce te trochę zetlałe rekwizyty – a przecież najdroższe, najpiękniejsze – które ci przekazał twój ojciec, matka, twój ród, twój naród. I albo się ześlizgniesz po zewnętrznościach, albo wyśpiewasz tę rzeczywistość, którą one chcą nieść. Bo może być i zupa grzybowa, i kluski z makiem, i kapusta, ryby i śliwki suszone, wcześniej jeszcze łamanie opłatkiem – i tylko tyle.
A przecież cała tajemnica w tym, żeby cię ruszyło. Żeby rekwizyty przestały być rekwizytami, ale żeby faktycznie niosły rzeczywistość, którą Bóg kiedyś wyreżyserował. Bo przecież to On wyreżyserował i stajnię, i przyjście Świętej Rodziny do Betlejem. A my na kanwie tamtego wydarzenia wyczarowaliśmy nasze obrzędy polskie. Na kanwie tamtego wydarzenia, które się nazywa: miłość Boga ku nam.

Poezja:
Tobie k’woli rozliczne kwiatki Wiosna rodzi,
Tobie k’woli w kłosianym wieńcu Lato chodzi.
Wino Jesień i jabłka rozmaite dawa,
Potym do gotowego gnuśna Zima wstawa.
                                                J. Kochanowski, Pieśń