Dziennik Polski - wydanie niedzielne

strona do druku




8 lutego 2004
PIĄTA NIEDZIELA ZWYKŁA

"Nauczał z łodzi"

     Jezus nauczał tak, jak w owych czasach nauczali - czyli w synagodze. Ale nie tkwił w jednym miejscu. Wciąż był w drodze - szedł od miasteczka do miasteczka, od wsi do wsi. Bywało również, że wychodził na górę albo wypływał nieco łodzią od brzegu, żeby ogarnąć głosem tłumy, które wokół Niego się gromadziły.
     Gdyby teraz żył, myślę, że pisałby artykuły, książki, kręciłby filmy, byłby w radiu, telewizji i w Internecie. Posługiwałby się wszystkimi środkami masowego przekazu, jakie by były do dyspozycji. I w ten sposób podawałby ludziom prawdę o sensie naszego życia, czyli o Bogu. Że jest Mądrością, Pokojem, Wolnością, Prostotą, Ciszą, Światłem, Przebaczeniem. Że jest w mądrości człowieczej, w jego uczciwości, wolności, wierności, miłości.
     I dzisiaj są synowie Boży, którzy - posługując się wszystkimi środkami masowego przekazu - starają się podawać ludziom prawdę o sensie życia, czyli o Bogu. To ci, którzy idą przez siedem rzek, przez siedem lasów, przez siedem gór, przez siedem mórz, aby poznać prawdę o człowieku, którzy wgłębiają się w samych siebie, w społeczeństwo w którym żyją, w ludzkość do której należą, w świat który ich otacza, aby znaleźć sens wszystkiego. To również ci, którzy starają się za wszelką cenę, aby godność żadnego człowieka nie została naruszona, walczą o to, aby żaden człowiek nie był wykorzystywany, aby żył w ludzkich warunkach, miał dach nad głową i nie był głodny. Żeby nie był traktowany jak przedmiot. Żeby nie był przymuszany do niczego, ale żeby żył wolny, zgodnie ze swoimi przekonaniami, byle tylko nie szkodził innym ludziom ani sobie. To armia nauczycieli, profesorów, wychowawców. To armia myślicieli, pisarzy, artystów, muzyków, reżyserów, aktorów, wszelakich twórców i wszelakich wykonawców, którzy ciągną ludzi ku górze - ku prawdzie, mądrości, wolności, ciszy, ku światłu, ku miłości - ku Bogu.

KS. MIECZYSŁAW MALIŃSKI