Dziennik Polski - wydanie niedzielne

strona do druku




17 lipca 2005 
XVI NIEDZIELA ZWYKŁA

"Królestwo Niebieskie"

     Czy Boga można poczuć? 

     Zacznijmy od stwierdzenia, że człowiek jest istota cielesno-duchową. Dlatego jest w stanie duchowo spotkać się z Bogiem, odczuć Boga czy raczej przeżyć, doświadczyć Boga.
  Daj tylko, Boże dusz,
  Obecność Twoją czuć.
  Myśl moją pośród burz
  Na siebie zwróć.
     Używam raczej słowa "przeżycie", "doświadczenie" niż "czucie", żeby uniknąć nieporozumienia. Czucie wiążemy z doznaniami zmysłowymi, takimi jak dotyk, słuch, smak, zapach, wzrok. Przeżycia czy doznania duchowe to przeżycie piękna, dobra, prawdy, wolności, pokoju, ciszy, przeżycie światła - jako oświecenie, objawienie, radość, która towarzyszy tamtym przeżyciom. Może lepiej użyć słowa "szczęście": "Jestem szczęśliwy z powodu przeżytego piękna, dobra, wolności, bezinteresownie uczynionego dobra czy z powodu doznanej dobroci, poświęcenia naszym bliźnim".
     Na tej samej płaszczyźnie znajduje się przeżycie Boga. On jawi się jako Rzeczywistość immanentna w stosunku do uczuć wyższych, bo Bóg jest mądrością, wolnością, pokojem, sprawiedliwością, światłem.
     Równocześnie mamy świadomość, że Bóg jest Rzeczywistością transcendentną, osobową, która nie tylko jest immanentną miłością, ale kocha nas osobiście. I takie doświadczenie Boga wywołuje w nas radość, szczęście.

     Jaką rolę spełniają te uczucia w naszym życiu? 

     Przeżycia, o których mówimy, budują naszą osobowość, tworzą nasze życie duchowe (życie wewnętrzne czy mistyczne), życie pełnego człowieczeństwa. Człowieczeństwa, bo to przecież wszystko w naszej naturze drzemie, tylko trzeba rozbudzić, uruchomić, ożywić te przeżycia.

     Czy każdy człowiek szczęśliwy, nawet niewierzący, jest blisko Boga? 

     Bez wątpienia. Szczęście czy radość nawet nie tylko prowadzą do Boga, ale są Boże.

KS. MIECZYSŁAW MALIŃSKI

Artykuł jest fragmentem książki ks. M.Malińskiego pt. "Moim zdaniem" (Wydawnictwo eSPe, Kraków 2005).